amidala3 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2003

ta jebana smarkula zalatwila mi paszport kredka do ust…

co za dzien..
i am calm..

podrozuje sobie troszke po tej piknej i pagorkowatej szwajcarii..podziwiam i podziwiam..
i poce sie ogromnie bo upaly tu dokuczaja…
dzisiaj jest tu ogolnonarodowe swieto Himmelfahrt.. i mnie tez dotknelo..tym ze mam wolne..
jako zem w kraju bankow i zegarkow zaloz mi konto w banku bo polskie konto tu jest nic i przelewu zrobic sie ni da..
cos jeszcze??.. zaczynam dukac po szwabsku..
aaa
i wracam gdzes miedzy 14 a 21 lipcai zostaje do 8 sierpnia:)
hip hip…..

:*
ich liebe dich…………

w towszystko..
nie ma co ukrywac kraj jest zajebisty.. za druga pensje kupuje aparat.. hehehe za
rodzinka dalej tesknie i za MATI I szelma… ale juz nie placze ..
duzo pracy..
drogo..
kupilam sobie tusz do rzes.. wole nie przeliczac na zlotowki

kurwa

tesknie
lazilam dzisiaj z kanadyjska rodzinka po tutejszych pagorkach..
lece sie wykompac
ckokasy

przyjechalam, strasznie tesknie
jak nienormalna
robie sie tkliwa..
wlasciwie jeszcze nic nie widzialam..sasiadzi maja dzisiaj 52 rocznice slubu..
obieralam dzisiaj czosnek z babcia Conny, i sluchalysmy jodlowania..autentyko niezly klimat..
padam na nos

kto ma zrozumiec ten zrozumie moje KURWA

ciezko bylo..,
ciezko jest

nie zaluje

trust me

1 komentarz

rozdalam wczoraj wszystkie ksiazki..
polki swieca teraz pustkami, w walizce mam tylko „rozkurz” bialoszewskiego i „w drodze” kerouac’a..

najsmutniejsze jest to ze tata mnie nie slucha, moglabym powiedziec ze jestem w 3 miesiacu ciazy i potrzebuje na dzialke, ze wychodze za maz, ze go kocham ze sie boje..on tylko o tym ze nie jestem ubezpieczona..
chyba nie musze dodawac ze wczoraj sie ubezpieczylam..

ale co robic?
juz ostatnie chwile
i oczywiscie masa spraw do zalatwienia.. bilet, ubezpieczenie, bank..psycholog,

kilka trudnych rozmow..

no i trzeba sie pozegnac..kurwa…

jestem spokojna, jestem spokojna
jestem spokojna, jestem spokojna

to bedzie cudna notka
o tresci ciekawej i
dowciapnej
aaaaaaaaaaaaaaaaaaa
aaaaaaaaaaaaaaaaaaa
aaaaaaaaaaaaaaaaaaa

byl bardzo dziwny.. i matura byla dziwna
i jak zwykle moje przypaly kretyna ..blef
widocznie limit myslena sie wyczerpal..
sily witalne inaturalnie wykrztalcony intelekt odzyskalam po piwku:)..
nastepnie wystawa „kampani przeciwko homofobii” z naprawde fajnymi ludzikami..
wlasciwie nie spodziewalam sie takiego towarzystwa..
no i po drodze do domku mase znajomkow [nie czuje ze rymuje]
i tyle.. na wiecej nie mam sily..

jutro tez dzien


  • RSS