amidala3 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2003

i robotr rozpoczelam..
teraz padam…
mamusiu moja zlota bylo tak: dryyyn..
-bonjour
-bonjour, je veux parle avec madamme joanna
-to ja
-no wiec dziendobry (i tu historia mojego bukowania biletu)
- to bardzo dziwne

heee
wychodzi na to ze ta do tamtej zadzwoni i tamta (???) ma mi wyslac ze kwity.. jutro mam odebrac
kurde mam juz tego orbisu po koniuszki uszu

dzieciki jutro znikaja na nastepny tydzien..
wcale mi to nie przeszkadza w koncu jestem tu au pair..
hee

:* wielkie dzieki za maile od:
taty
limonki
elfa
alexandry
gosi g.

dzisiaj

3 komentarzy

nudzila sie okrotnie..
poranek minal mi na czytaniu do konca kerouaca, rozmowie z rodzinka, oczywiscie sie uryczalam..
i lezeniu na lozku i gapieniu sie w sufit..a jeszcze na komorce gralam w link 5 oczywiscie przegrywalam za kazdym razem
o 16 kiedy juz umarlam z glodu poszlismy na barbecue i wreszcie byko ok bo pogadalam po ang. i wypilam 2 zimne piwka jak czwowiek w upalne popoludnie
dalej chce wracac do domu i jechac do elfa
ale tez troche sie boje bo pracy ani lokalu jesce ni widu ni slychu

mamusia..
spalam grzecznie do 6.30 wstalam bardzo zadowolona
bo czuje ze cos sie wreszcie zacznie dziac..
wiem ze moje decyzje sa :z kwiatka na kwiatek: ale musze probowac.. tu juz nie wytrzymam..

hej ho hej ho..
i 14 juz niedlugo (16 dni)

tym razem

4 komentarzy

zasnelam bez wiekszych problemow..
w radiu obledny jazz..az mnie skrecalo od srodka
jeki wydawane przez goscia wydmuchujacego sobie pluca .. cudo

sen byj jakbyniebylo cd. moich objawien…
mianowicie ona uciekala i rzucila sie pod samochod.. sen cudo.. bo ona wstala i powiedziala :nad moja glowa rozblysna nowe konstelacje gwiazd: mysle sobie ok, i sie budze

w pokoju dziwnie bo ciemniej niz nazewnatrz, zzimno,
wygramolilam sie z pod koldry owinelam sie w koc i potuptuje do okna.. no rzeczywiscie konstelacje rozblysly (czy tam rozblysnely) bo mym galkom ocznym ukazal sie wlasnie bieknie rozbysniety wielki woz.. no no mysle sobie..
siedze gapiac sie w te migotki.. zapalam fajke.. gapie sie dalej..
kiedy nadejsla pora polozylam sie opatulona w kocyk i kolderke i tak kokoniascie przesopalam do 7.00 kiedy bjork zawyla do mojego ucha
o kim pomyslalam? a o elfie

o niee

5 komentarzy

wczorajsza noc pobila wszystko na swiecie

przewracalam sie z boku na bok do 3 myslalam ze sie postrzele, wlasnie tak do siebie mowilam,

przesluchalam 2 razy plyte ‚alice’i wlaczylam ulubiona stacje
a tam ni z tego ni z owego skrzeczenie ptakow, hlupki wody.. a pozniej spokojny i swobodny glos spikera wykladajacego nie wiem co zapewne o kawalkach ktore nastapily nastepnie czyli cyganskie zawodzenie jakiejs starowinki piewrszy byl ok, reszta nie do zniesienia, wylaczylam,

udalam sie do kibelka przemyc twarz, troche pomoglo..
czytalam kerouaca ‚w drodze’ i zaznaczalam ulubione fragmenty i wyrazenia turkusowym olowkiem..

obudzilam sie o 7.38 czyli dawno spozniona do pracy, i to w momencie kiedy moj sen stwalal sie snem objawionym.. bez znaczenia,
juz go rozszyfrowalam.. w drodze

maze o masazu

no wiec tak,
w nocy palilam papierosy i sie pocilam okropnie,
probowalam zasnac, czytalam ksiazke, wygladalam przez okno, sluchalam w radiu oblednego bopu(jakac cuudna stacja) lazilam po pokoju kaldlam sie i wstawalam, i spa nie moglam

rano
wstalam wczesniej niz zwykle tzn06.30
ogarnelam bajzel,
podlalam mojego jedynego przyjaciela, wystawilam go do swiatla
i zwleklam sie na dol
gdziez to musialam po wypiciu kawy zabrac sie do roboty,m po lunchu hop siup na gore spac i czytac sie udalam aaa w ‚miedzyczasie’ zadzwonilam do orbisu po raz kolejny zapytac sie co z ta moja cholerna rezerwacja, panna powiadomila mi po kilkusekundowym stukaniu w klawiature ze wszystko jest ok, ze wyslala to co wyslac miala, i to odrazu po moim pierwszym telefonie, dupa zbita bo marcel nie dostal wcale zadnego listu wiec znowu dzwonie a ona ze wysle w takim razie znowu..blef..
tym razem w radiu jazz (co to za stacja??)i spalam sobie do 15.00
nastepnie pijechalam nad jezioro zug (w strone rappenswil) gdzie plywalam i sie opalalam i gapilam na ludzi niesamowitych,

jestem back,
ide spac..
a jeszcze prysznic

kocham was miski moje zlote

jestem

6 komentarzy

zmeczona, znudzona
z piekaca skorka, w sosie wlasnym

a ja bez aparatu.. buu

glowa boli od upalu,
za rodzinka tesknie

i szelme zobaczyc bym chciala
..

prosze

2 komentarzy

bardzo
ja to nawet 20 litrow kremu karmelowego umiem zrobic
o

ze kiedy tylko umyje okna to zaczyna padac??

jakas wielka niesprawiedliwosc…

a wogole to wlasnie wrocilam z knajpki gdzie bylam z Marcelem i Conny i bylo super
knajpka urocza na styl Klezmer hoiz (kto wie ten wie)
w uroczym domku w uroczym miasteczku z ciasnymi uliczkami
domki takie z drewnem powtykamym w sciany. bosko


  • RSS