amidala3 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2003

it’s ok

2 komentarzy

we all know what it’s like
.
30
31
01
02

monday

Brak komentarzy

miss you horribly

it’s so nice to hear your voice.

ska & pogo

Brak komentarzy

gig
loud crowded and hot..
beer ciggis and dance
have new bruises now..
they were laughing, shouting, jumping

apart

couldnt stop thinking about you

at the party yesterday..
the same jokes,
the same situations,
the same arguments..

where are you?

sound:DM walking in my shoes

lally bear on my mind,
all the time..

and so, after long long travel i mennagd to reach my final destination: Sosnowiec

i have 12 (now 9) days to enjoy time with my friends and family!

yesterday Christmas Eve..like my mum says..the same good shit
of course i had eaten far far too much,

I miss my Lally Bear..

merry christmas everyone..

xmas

1 komentarz

i weekend zlecial strasznie szybko,
po londynie bieganina,
i kino,
i u mamy Stew wizyta
i trzas pras,
czkanie na bilet i jest, sa 2 w mojej rece
plecak zapelniony
zapas odwagi, bo i czego sie bac
nastepna stacja: polska

i Olcia wyjechala do krainy pomrocznej w dniu dzisiejszym..
pewno telepie sie teraz w autokarze mknacym przez zimno i mrok..

ja to tu to tam,i leci czwartek i polec dni kolejne
w poniedzialek trzeba wpakowac wszystko do plecak i wyruszyc na lotnisko
a z lotniska zgodznie z poleceniami ‚z palcem w dupie’ do pociagu

no nie wiem..

wypdaloby opisac wieczor piatkowy i dni kolejne potocznie zwane weekendem

tak wiec czynie informujac iz w piatek, czy tez friday [jak kto woli] pan Mackay i ja [jako para zgodna w poszukiwaniu relaksu po dupiatym tygodniu] udalismy sie na piw kilka czyt.4 na glowe………po powriocie do domu rypnelismy sie na wyrko… w oczekiwaniu na poranek sobotni co nastapilo bardzo szybko

i sobotnie zabieganie ale przed tym..
leniwe sniadanie i prysznic i…kawa tu i…kaw tam i..cus i milkshake i..wyruszylismy w droge poczatkowo majaca zakonczyc swoj bieg w niedalekim londynie BUT jak to zwykle swiateczne korki … udalismy sie wiec w kierunku przeciwnym ..czyt.do Brighton miescie nadmorskim, z klimatem krakowskim, wesolym miasteczkiem na deptaku[deptak? takie drewniane jak pomost wychodzace daleko w morze...]waskimi uliczkami, milionem milusich malych sklepikow, najlepszym fish&chips ever, duza liczba mlodych ludzi i ah i och i morze cuudowne grozne i padalo jeszcze do tego

pomysl night club upadl bom zmeczona byla strasznie okropnie i ogromniascie bo to bieganie tu i tam i chlod i deszcz i wrazenia ogromne wyczerpaly moj obtluszczony acz nie wytrzymaly na zmeczenie organizm

a w niedziele do elfa ..i z elfem do guilford czy cus takiego … bardzo milusiego miasta …

i elf jedzie do ojczyzny..ach szkoda..
trudno i wogole..

takie zycie
w domu przy Holme Chase 31
choinka juz stoi

egzaminy..
zasnelam pol godziny przed koncem..
parca…
lepiej ..nie mowic
love…
ogromna

co jeszcze? na swieta czekam, mam nowa komorke, taka fajowa bajerancha ze ho
spie duzo, jem jeszcze wiecej,
skonczylam czytac ‚killers’ i zaczelam eduardo mendoze..


  • RSS