wrocilam umordowana z pracy,
w domu- JEGO buty rozpierdolone po calym przedpokoju,
deska do prasowania nie zlozona,
listy na podlodze,
SMIECI NIE WYRZUCONE,
i MOJE lody wyzarte /oczywiscie mietowe obrzydliwce ktore SOBIE KUPIL nietkniete/

DZIEKUJE BARDZO